Banalna historia
Był bezdomny. W zasadzie nie było w tym nic dziwnego. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że wielu ludzi nie ma gdzie mieszkać i wyszukuje rzeczy w śmietnikach. Samo życie. Banał! Jego historia także była banalna. Jadł to co znalazł i był na tyle bezdomny, że nie miał nawet swojego rewiru z zarezerwowanymi śmietnikami.
Każdy bezdomny rezerwuje sobie określony obszar, który należy do niego. On nie miał nawet tyle. Jeśli wpadło mu przypadkiem parę groszy to pił denaturat. Wreszcie w ciężkim stanie trafił do szpitala, a po miesiącu na detoks. Niewiele to dało. Po detoksie wrócił na ulicę i do picia. Niestety ośrodek leczenie z powodu cięć budżetowych nie miał mu nic więcej do zaoferowania. Błąkał się po ulicach i spał gdzie popadło. Przechodnie patrzyli na niego z pogardą i komentowali, że powinien pójść na leczenie alkoholizmu. Nikt jednak nie proponował konkretnej pomocy. Nie pokazywali o nim reportaży w telewizji, bo śmierdzący i brudny nie był zbyt wzruszającym przykładem ludzkiej niedoli.
Powinien był szybko zejść z tego świata, ale jak na złość miłośnikom estetyki, ciągle żył i psuł krajobraz. Dziś już przynajmniej dorobił się swojego rewiru. Ta historia nie zmierza do happy endu. To nie film, to tylko taka banalna opowieść.
No Comments Yet
Be the first to comment.
Leave a comment
Get a Trackback link