Wulkaniczne last minute, czyli wypoczynek na Sycylii
Kto nigdy Sycylii nie odwiedził – powinien żałować, zwłaszcza że dotrzeć tam można nawet w opcji last minute, tj. bardzo tanio. Przykładem jestem ja, bo mnie się udało. Skorzystałam z niesamowitej okazji, oferty last minute tańszej o niemal 50% od ceny wyjściowej. Pomijając już cenę, nawet gdybym musiała zapłacić całość i tak byłoby warto, bo Sycylia to turystyczny i przyrodniczy raj.
A Sycylia last minute nie różni się niczym od Sycylii w pełnym cenowym i turystycznym wymiarze. Wszystko to kwestia tego jak zorganizujemy sobie wypoczynek i na ile intensywnie potrafimy korzystać z życia i z uroków turystyki.
Moja Sycylia last minute wyglądała tak: przylecieliśmy na miejsce obozowania tj. do w miarę sympatycznego lokalnego hotelu i czas właściwie można było podzielić na plażowanie i zwiedzanie okolic. Ale co tam okolice, przecież Sycylia to spora wyspa a ja, to było dla mnie najważniejsze!, chciałam przede wszystkim zobaczyć Etnę. I zobaczyłam. Towarzystwo zostawiłam na miejscu, sama wynajęłam samochód i pojechałam zwiedzać, zabierając ze sobą namiocik i plecaczek
. Czemu nie? W niektórych wioskach można było spokojnie nocować i to bez obaw, że coś się przytrafi, bo wbrew pozorom małe miejscowości są bardzo przyjazne, wystarczy że okażemy mieszkańcom odrobinę szacunku i zainteresowania. Faktem jest, że niestety w tym wypadku znajomość włoskiego bywa podstawą nawiązania jako takich relacji. Mój włoski mi pomógł, ale angielski ( w ostateczności ) też wystarczy.
I takim sposobem zboczyłam z tematu czyli sycylijskiej oferty last minute i turystycznych atrakcji
.
Wracając do rzeczy: Sycylię warto zwiedzać niejako bez planów i bez przygotowania, bo na każdym kroku czekają tam na nas przyrodnicze atrakcje. Największą atrakcją są znajomości z tubylcami, a jeśli chodzi o przyrodę – Etna zdecydowanie.
Wulkan nie rozczarował mnie, w przeciwieństwie do innych reklamowanych tu i ówdzie przyrodniczych cudów. To góra monumentalna i robiąca wrażenie. Góruje nad Sycylią i nic sobie z niej i z nas nie robi. Takie wrażenia polecam – człowiek uświadamia sobie wtedy swoją kruchość i małość jednocześnie nabierając szacunku dla przyrody.
Tak więc Etna last minute i Sycylia last minute w moim wykonaniu były bardzo udane, czego i wam życzę.
Z turystycznym pozdrowieniem przyjemnego i efektownego, również last minute’owego wojażowania!
Leave a comment
Get a Trackback link
1 Trackbacks/Pingbacks
Click to show or hide trackbacks